Tu byłem – Chorwacja 2005

19 11 2006

Porządkując starą (oraz bardzo starą) pocztę, natknąłem się na notatki z podróży w formie dość chaotycznego maila do przyjaciół pytających, jak mi się udały wakacje. Co prawda to już zamierzchłe czasy, półtora roku temu, ale wciąż miło wspominane.

Dubrovnik 2005Chorwacja była w tym roku nie tyle słoneczna, co różnorodna pogodowo i przygodowo. Po pierwsze, biuro załatwiło nas na samym wstępie i odwołało nasze rezerwacje na Korculi. Nasza agencja turystyczna załatwiła nam wobec tego inne biuro i pojechaliśmy do Podgory zamiast na Korculę, do pensjonatu a nie do hotelu, 13 sierpnia, a nie 14 i o godzinie 14.00 a nie 5.20 rano. I bardzo dobrze! Po drugie, wzięliśmy taxi spod domu na dworzec w Jastrzębiu, żeby nie dźwigać bagaży, pojechaliśmy Drabasem do Katowic, a z dworca w Katowicach wzięliśmy taxi, żeby dojechać na dworzec międzynarodowy, skąd odjeżdżal nasz autobus. Pani pilot odhaczyła nas na liście, schowaliśmy bagaże do bagażnika i Aga poszła szukać toalety. My na szczęście czekaliśmy w pobliżu autokaru, więc w sumie bez problemu udało nam się rzucić pod jego koła, kiedy ruszył do Chorwacji z naszymi bagażami, choć, niestety, bez nas. Czytaj resztę wpisu »

Reklamy







%d blogerów lubi to: