Eden, sjesta, mroczna przestrzeń, starożytna płaskorzeźba

19 06 2009

z cyklu „Sekwencje sabiańskie”

Sekwencja 14

Sekwencji 14. stopnia w znakach kardynalnych przyporządkowane są następujące symbole sabiańskie:

CO = Baran 14: Wąż wijący się w pobliżu mężczyzny i kobiety.
DOKĄD = Waga 14: Mężczyzna zażywa sjesty w skwarze południa.
JAK = Rak 14: Bardzo stary człowiek zwrócony twarzą ku ogromnej mrocznej przestrzeni na północnym wschodzie.
DLACZEGO = Koziorożec 14: Starożytna płaskorzeźba wyrzeźbiona w granicie jest świadkiem dawno zapomnianej kultury.

Pierwszy symbol w tej sekwencji, ukazujący punkt wyjścia, to Baran 14: Wąż wijący się w pobliżu mężczyzny i kobiety, w którym zobrazowana jest sytuacja pochodząca z opisu biblijnego. Mężczyzna i kobieta, czyli Adam i Ewa, znajdują się w rajskim ogrodzie, a w ich pobliżu wije się wąż. Adam i Ewa to symbole, by nie rzec archetypy, kobiety i mężczyzny, tworzących związek, który jest lub wydaje się być idealny (ten aspekt przypomina trochę swoją wymową choinkę bożonarodzeniową z poprzednich sekwencji). W pewnym momencie pojawia się jednak wąż – symbol transformacji i uzdrowienia, a także świadomości – o czym mówią tradycje Wschodu. Ted Andrews w książce Mowa zwierząt napisał o energii kundalini, którą przedstawia się w postaci ognistego węża zwiniętego u podstawy kręgosłupa:

Wraz z naszym rozwojem, ta pierwotna energia jest uwalniana i zaczyna wznosić się wzdłuż kręgosłupa. W ten sposób pobudzone zostają ośrodki energetyczne naszego ciała i umysłu, otwierając przed nami nowe wymiary i poziomy świadomości, zdrowia i kreatywności.

Jak widać, wąż sam w sobie jest tu właściwie elementem neutralnym, oferującym tylko różne możliwości i w tym sensie jest on symbolem swoistego egzaminu dla Adama i Ewy – testu samoświadomości albo jungowskiej indywiduacji, którego zdanie lub niezdanie wyznaczy kolejny etap ich rozwoju. (O egzaminie w kontekście tego symbolu oraz symboliki biblijnej pisze też Dane Rudhyar w Mandali symboli). Biblijna para tego egzaminu nie zdała, choć miała dobre chęci – Adam i Ewa przestraszyli się, gdy ujrzeli siebie (i swój związek) takimi, jakimi byli naprawdę (zobaczyli, że są nadzy) i ukryli się. Warto tu jeszcze dodać, że te ich „dobre chęci” (którymi podobno piekło jest wybrukowane…) polegały na tym, że próbowali wyrwać się z nieświadomej bierności, schematyczności.

Jak widać, symbol Baran 14 jest w istocie symbolem podjęcia próby indywiduacji, dostrzeżenia i zrozumienia tego, kim się jest (a w tej sytuacji także kim jest partner i czym jest związek). W tym kontekście to, kogo lub czego symbolem – w konkretnej sytuacji – jest wąż, ma znaczenie drugo- albo i trzeciorzędne, ponieważ ważne i nieuniknione jest samo wyzwolenie energii świadomości, natomiast to, co lub kto przyspiesza to wyzwolenie spełnia jedynie rolę katalizatora – innymi słowy, jak nie „ten katalizator” to inny, ale jakiś zaistnieć i tak musi/musiał. Katalizator w świecie zewnętrznym (osoba lub zdarzenie) po prostu przyspiesza proces uświadomienia sobie czegoś, który nastąpiłby tak czy inaczej.

Dane Rudhyar zwraca jeszcze uwagę na jedną kwestię związaną z tym symbolem, a mianowicie na konieczność polaryzacji zindywidualizowanych osób (stąd w symbolu mężczyzna i kobieta) – polaryzacja ta ma być warunkiem poczucia spełnienia. Pragnienie znalezienia dla siebie tego „drugiego bieguna”, czyli partnera idealnego, prowadzić może do idealizowania związku (lub samego partnera), który po pewnym czasie (po okresie bożonarodzeniowym) zostaje odarty ze złudnych wyobrażeń o nim (zdejmuje się ozdoby choinkowe) i ukazuje się „nagi”. Należy pamiętać, że sam egzamin tego rodzaju ma neutralny charakter, ale jego wynik, w kontekście opowieści biblijnej, do której odwołuje się symbol Baran 14, można przewidzieć z dość dużym prawdopodobieństwem, jako niepowodzenie: lęk i przytłoczenie odpowiedzialnością, jaką niesie ze sobą świadomość. Jeśli więc człowiek wybiera „ukrycie się przed Bogiem (czyli świadomością)”, a potem odejście z raju – już nigdy do niego nie wróci, choć zawsze będzie za nim tęsknił.

Widać tu, że najwyższym potencjałem tego symbolu jest to, co na wyższym poziomie reprezentuje sobą wąż. Łatwiej będzie to zrozumieć po przeczytaniu fragmentu Mowy zwierząt:

Ponieważ wąż zrzuca skórę, od dawna uważa się go za symbol śmierci i odrodzenia. Zrzuca starą skórę, gdy z niej wyrasta. Ten cykl śmierci i odrodzenia stanowi część tego, co reprezentuje wąż. Powiązany jest ze starożytnymi alchemikami oraz ich symboliczną transmutacją ołowiu w złoto, co z kolei wiąże się z wyższą mądrością, przychodzącą z czasem.
(…)
Przed zrzuceniem skóry, oczy węża zachodzą mgłą, co sprawia, że wygląda, jakby znajdował się w transie. Z tego powodu wielu mistyków i szamanów uważało, że wskazuje to na zdolność węża do poruszania się pomiędzy królestwami żywych i umarłych, do przekraczania granicy życia i śmierci. Kiedy wąż zaczyna zrzucać skórę, jego oczy znowu nabierają przejrzystości, jakby odtąd miały oglądać świat na nowo. Z tego powodu alchemicy sądzili, że mądrość i nowa wiedza prowadzi do śmierci i odrodzenia, umożliwiając człowiekowi ujrzenie świata z zupełnie nowej perspektywy.

W tym kontekście wymowa symbolu Waga 14: Mężczyzna zażywa sjesty w skwarze południa, wskazującego na najwyższy potencjał symbolu Baran 14, powinna stać się wyraźniejsza. Mężczyzna w tym symbolu mógł stać się „wężem” i ulec transformacji, zrzucając starą skórę (czyli porzucając nieświadomość, bierność, iluzje) i stając się równym Bogu (uosabiającego świadomość). W tej chwili nie można jednak mieć pewności, co wyniknie z jego „sjesty” – czy obudzi się jako ktoś inny (i na czym dokładnie będzie polegała jego przemiana), czy też po prostu wybrał sen, jako sposób ucieczki od skutków „egzaminu”, któremu został poddany. W tym sensie sen można rozumieć jako „krok w tył”, odejście z raju, powrót do nieświadomości, po przeżyciu przebłysku świadomości i odrzuceniu jej, jako zbyt przytłaczającej i wymagającej.

Podsumowując, najwyższym potencjałem symbolu Baran 14 jest trans/sen, czyli przełomowy moment w rozwoju, którego jednak sposób wykorzystania nie jest tu określony i zależy od wielu czynników, z których najważniejszym wydaje się być wolna wola. Ponieważ sjesta to sen po obfitym posiłku, a jego celem jest „przetrawienie” tego, co zostało zjedzone/wchłonięte – dopóki trwa, nie wiadomo, jaki będzie jej wynik. Wiadomo jedynie, że wymaga „usunięcia się w cień”, zejścia z „upału południowego”, stanowiącego kulminacyjny punkt dnia.

Co może zrobić człowiek (Adam/Ewa), skonfrontowany z prawdą/świadomością (wężem), żeby stać się tym wężem i ulec transformacji? Na to pytanie odpowiada kolejny symbol w tej sekwencji, czyli Rak 14: Bardzo stary człowiek zwrócony twarzą ku ogromnej mrocznej przestrzeni na północnym wschodzie. Tak, jak w pierwszym symbolu (Baran 14), tak i tutaj pojawia się pewien bardzo wyraźny archetyp – jest to Stary Mędrzec. To, co na temat tego symbolu napisał Dane Rudhyar wydaje się bardzo znaczące właśnie w kontekście sposobu osiągnięcia najwyższego potencjału symbolu Baran 14 (wyrażonego przez Wagę 14). Pisze on mianowicie o konieczności świadomego wysiłku i potrzebie odważnej konfrontacji z prawdą.

Stary Mędrzec zwraca się ku Niezmiennej Rzeczywistości, ku prawdziwej północy (…). Zwraca się ku wielkiej Pustce, ku tej pozornej Ciemności, która jest intensywnym Światłem niewidzialnym dla naszych zmysłów.

Mówi także, że w symbolu tym zawarta jest pewna technika:

Mówi ona, że poprzez konsekwentną i długo trwającą medytację nad niezmienną i duchową rzeczywistością tkwiącą u źródeł wszystkich doświadczeń można osiągnąć najwyższą wiedzę „starego człowieka”. Widzimy w tym symbolu drogę poza pozory i ku trwaniu w prawdzie.

Tę wielką Pustkę, wspomnianą przez Dane’a Rudhyara można rozumieć też jako „ciemną noc duszy”, o której pisze Gregg Braden w „Tajemnicy zagubionej modlitwy”:

We wszelkiego rodzaju relacjach człowiek może mieć skłonność do utrzymywania istniejącego stanu rzeczy dopóki na horyzoncie nie pojawi się coś lepszego. To przywiązanie może wynikać z nieświadomości własnych poczynań bądź ze strachu przed wywołaniem zamętu i zmierzeniem się z niepewną przyszłością. Choć przyczyną takiej postawy może być schemat nieświadomy, mimo wszystko jest to schemat. Czy chodzi o pracę, związek czy styl życia, możemy tkwić w jakimś „podtrzymującym” schemacie, w którym nie jesteśmy naprawdę szczęśliwi, a mimo to, nigdy nikomu uczciwie tego nie powiedzieliśmy. Dlatego choć świat uważa, że nasze życie jest wciąż takie samo, w głębi ducha możemy krzyczeć, domagając się zmiany i odczuwać frustrację, bo nie wiemy, jak podzielić się tą potrzebą ze swoimi bliskimi.

Ten schemat wywołuje negatywizm. Prawdziwe uczucia często przybierają postać napięcia, wrogości a czasem po prostu nieobecności w związku. Codziennie mechanicznie wykonujemy swoją pracę albo żyjemy i mieszkamy z partnerem, emocjonalnie wycofując się gdzieś do odległego świata. Czy mamy problem z szefem, ukochaną osobą, czy nawet z samym sobą, racjonalizujemy, ustępujemy i czekamy, aż pewnego dnia, zupełnie nagle – trach! – coś się wydarza. Pozornie nie wiadomo skąd, to, na co czekaliśmy i czego pragnęliśmy, nagle pojawia się w naszym życiu. Wtedy rzucamy się na to jak wygłodniali.
(…)
– Celem tego etapu twojego życia nie jest odzyskiwanie tego, co straciłeś, – zacząłem, – chociaż może tak się stać. To, co sobie stworzyłeś, sięga znacznie głębiej, niż poziom pracy i rodziny. Właśnie obudziłeś w sobie siły, które mogą stać się twoim najpotężniejszym sprzymierzeńcem. Kiedy przejdziesz przez to doświadczenie, – ciągnąłem, – zyskasz nową, niezachwianą pewność siebie. Rozpocząłeś okres, który starożytni nazwali ciemną nocą duszy.
(…)
Celem ciemnej nocy duszy jest doświadczenie i uzdrowienie naszych największych lęków. Naprawdę ciekawe w doświadczaniu ciemnej nocy jest to, że ponieważ każdy boi się czegoś innego, to, co jednej osobie wydaje się przerażające, dla innej może nie być niczym szczególnym.
(…)
Choć w swoim życiu możemy wielokrotnie przeżywać ciemną noc duszy, pierwszy raz jest zazwyczaj najtrudniejszy. Prawdopodobnie jest też najpotężniejszym czynnikiem prowokującym zmianę. Kiedy zrozumiemy, dlaczego tak bardzo cierpimy, doświadczenie zaczyna nabierać nowego znaczenia. Rozpoznając drogowskazy ciemnej nocy, możemy powiedzieć: „Aha! Znam ten schemat! Tak, to na pewno ciemna noc duszy. Czego zatem mam się teraz nauczyć?”.

Znam ludzi, którzy po uzdrowieniu doświadczeń ciemnej nocy stali się tak silni, że niemal prowokują wszechświat, by przeżyć kolejne. Robią to, bo po prostu wiedzą, że jeśli przeżyli pierwszą ciemną noc duszy, poradzą sobie ze wszystkim. Tylko wtedy, kiedy tym doświadczeniom nie towarzyszy zrozumienie, czym są i dlaczego nam się przytrafiają, możemy na całe lata, a nawet na całe życie, utknąć w schemacie, który będzie dosłownie odbierał nam wszystko to, co cenimy najwyżej, łącznie z samym życiem.

Czy to możliwe, by nieuzdrowione cierpienie mogło skrócić albo wręcz zakończyć życie? Odpowiedź może cię zaskoczyć!

Czwarty i ostatni symbol w tej sekwencji, to Koziorożec 14: Starożytna płaskorzeźba wyrzeźbiona w granicie jest świadkiem dawno zapomnianej kultury. Odpowiada
on na pytanie, dlaczego dana sytuacja zaistniała i jakie oferuje możliwości w rozwoju duchowym. Również tutaj warto poznać to, co Dane Rudhyar ma do powiedzenia o tym symbolu. Najdobitniej i najzwięźlej ujął to w tej części swojej interpretacji, którą określa jako „Myśl przewodnią” tego symbolu:

Myśl przewodnia:Wola wydobycia na światło (…) tego, co ma stałą wartość oraz porzucenia tego, co nieistotne.

Możliwość dokonania tego rodzaju świadomego wyboru sygnalizował już pierwszy symbol w tej sekwencji, czyli Baran 14, choć przewidywany w tamtym symbolu efekt był raczej nieudany. Tym niemniej symbol Koziorożec 14 wskazuje, że dane doświadczenie mogło pomóc w dostrzeżeniu, zrozumieniu i rozwiązaniu tego, co symbolizuje Starożytna płaskorzeźba, wyrzeźbiona w granicie (czyli jakiś bardzo silnie i od dawna zakorzeniony schemat), który jest świadkiem dawno zapomnianej kultury (w innych symbolach mówią o tym odniesienia do Biblii i archetypów). Oczywiście na poziomie życia codziennego ta symbolika może odnosić się do wpływów systemu rodzinnego, który stanowi przecież niezwykle silne źródło schematów, którym człowiek poddaje się (nieświadomie) często przez całe życie. Właśnie ich przezwyciężenie może być uznane za największy potencjał duchowy (pojętego jako szansa rozwoju) całego doświadczenia. Lynda Hill pisze:

Symbol ten może również odnosić się do przekonań i samoograniczających postaw, które wyryły się w twoim życiu i obecnie są trudne do wymazania.
(…)
Odnosi się to także do zasad obowiązujących w naszej kulturze i do powszechnych praktyk związanych z dziedzictwem jednostki, jak historia rodziny.

Zobacz też inne sekwencje sabiańskie – Kliknij


Działania

Information

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




%d bloggers like this: