Symbole Sabiańskie: wyrocznia XXI wieku

2 09 2007

 

Poniższy artykuł ukazał się w magazynie Czwarty Wymiar (2/2007).

 

Tajemnica Parku Balboa

 

Pewnego dnia 1925 roku w San Diego w Kalifornii na jednej z ławek w Parku Balboa usiadło dwoje ludzi.Park Balboa by Karen McLean Na pozór nie wyróżniali się niczym szczególnym spośród innych spacerowiczów, jednak uważny obserwator zauważyłby, że ich celem nie jest odpoczynek na łonie natury. Mężczyzna tasował 360 kartoników, losował jeden z nich i kładł przed swoją towarzyszką, która po chwili zaczynała mówić coś, co mężczyzna skrzętnie zapisywał na wylosowanym kartoniku. Tę tajemniczą procedurę powtórzyli 90 razy, a po krótkiej przerwie, wrócili do swego zajęcia i podobna sesja odbyła się jeszcze trzy razy, aż zapisane zostały wszystkie kartoniki. Opuścili Park Balboa niezauważeni i choć pozornie nic się nie zmieniło, to właśnie tego dnia współczesna astrologia humanistyczna zyskała jedno ze swych najniezwyklejszych narzędzi wglądu, a świat wzbogacił się o wyrocznię, która odtąd konkurować miała z najsłynniejszymi ze starożytnych technik ezoterycznych i dywinacyjnych: z Tarotem i chińską Księgą Przemian I Ching.

 

Kim była tajemnicza para?

 

Efektem całodziennej pracy były tzw. Symbole Sabiańskie, a zagadkową parę ich odkrywców tworzyli Marc Edmund Jones, znany astrolog amerykański i okultysta oraz Elsie Wheeler, jasnowidząca, której dar „widzenia” symboli Dane Rudhyar, twórca astrologii humanistycznej, określił jako „rozwinięty w stopniu wręcz spektakularnym”. Celem Jonesa było odkrycie zbioru symboli trzystu sześćdziesięciu stopni koła zodiakalnego bardziej dopasowanego do współczesnych realiów i mniej fatalistycznego niż dotychczas znane systemy symboli Sephariala czy Charubela. Aby nie sugerować się tradycyjną symboliką ani kolejnością poszczególnych znaków zodiaku i ich stopni, Jones przygotował 360 kart, zawierających jedynie oznaczenia znaku i stopnia, a następnie tasował je i losował za każdym razem jedną tak, że ani on sam, ani jego towarzyszka nie widzieli znajdujących się na nich oznaczeń. Elsie Wheeler, dzięki swoim zdolnościom, miała opisać scenę, jaka pojawiała się w jej umyśle, a Jones zapisywał ją na odwrocie wylosowanej wcześniej karty.

 

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy







%d blogerów lubi to: