Karty Tarota w metodzie INTEGRA

24 01 2007

Do wyroczni sabiańskiej dołączyła wczoraj wyrocznia tarotowa. Jesteś Magiem swojego życia!Kartom Tarota można zadawać dwa rodzaje pytań:

 

  1. Dotyczące teraźniejszości i przyszłości:

    Na czym mam się skoncentrować w obecnej sytuacji w określonej sferze życia, aby najlepiej wykorzystać daną mi szansę rozwoju?

    (np. w sferze rozwoju duchowego, twórczości, związków, dzieci, pracy, finansów)

     

  2. Dotyczące przeszłości:

    Czego mam się nauczyć z określonego doświadczenia, jakie stało się moim udziałem?

    (np. konflikt z bliską osobą, zmiana pracy)

 

Wyrocznia ta opracowana została na podstawie interpretacji Major Arkanów Tarota zawartych w mojej książce „Jak żyć świadomie”, w której opisałem metodę rozwijania świadomości INTEGRA. Karty Tarota (ewentualnie Symbole Sabiańskie), służą w niej jako tzw, „obraz rozwoju”. Zaprezentowana tu wyrocznia jest wersją „mini”, interpretacje w książce są obszerniejsze, dużo bardziej szczegółowe i wieloaspektowe.

 

INTEGRA – metoda rozwijania świadomości życia

 

Integra oferuje oparcie w postaci poczucia stabilności i porządku, jednocześnie jest jednak na tyle elastyczna, by każdy mógł dostosować ją do indywidualnych potrzeb i wymagań. Stosowanie jej wymaga ponadto stałej uwagi i osobistego podejmowania decyzji dotyczących kolejno podejmowanych działań, dzięki czemu nie staje się ona dla nikogo wyrocznią, a jedynie w pełni modyfikowalnym wzorem.

 

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy




Symbole Sabiańskie – artykuł i wyrocznia online

21 01 2007

 

ARTYKUŁ W CZWARTYM WYMIARZE

 

W magazynie Czwarty Wymiar (2/2007) ukazał się mój artykuł o Symbolach Sabiańskich: „Symbole Sabiańskie – wyrocznia XXI wieku” (str. 54-57). Lutowy numer jest dostępny już od 19 stycznia. Czwarty Wymiar 2/2007W artykule znajdziecie informacje o powstaniu Symboli i ich znaczeniu w astrologii, ale przede wszystkim o ich zastosowaniu jako samodzielnej wyroczni, z powodzeniem konkurującej z tak znanymi i uznanymi systemami jak Tarot, Chińska Księga I Ching czy Runy. Jednak w przeciwieństwie do nich, Symbole Sabiańskie przemawiają do nas językiem współczesnym, a dzięki temu są dla nas bardziej zrozumiałe. Co więcej, odpowiedzi na pytania, udzielane przez tę wyrocznię są często uderzająco wręcz dosłowne. Zapraszam do przeczytania artykułu!

 

KSIĄŻKA LYNDY HILL
„SYMBOLE SABIAŃSKIE: WYROCZNIA”

 

Zachęcam też do zainwestowania w książkę Lyndy Hill „Symbole Sabiańskie: wyrocznia”. Autorka zawarła w niej szczegółowe i wnikliwe interpretacje wszystkich 360 Symboli, z których każdą podzieliła na 5 części. Interpretacja każdego Symbolu zaczyna się od Komentarza, w którym omówiony jest sam „obraz słowny” Symbolu, zawarte w nim odniesienia do przedstawionych w nim sytuacji, wierzeń i mitów, dzięki czemu dowiadujemy się, co ukazuje dany Symbol. Druga część interpretacji to Wyrocznia, zawierająca przesłanie, które stanowi odpowiedź na zadane przez nas pytanie.

 

Czytaj resztę wpisu »





Kapłanka albo wiem, że nic nie wiem

18 01 2007

Monika odłożyła słuchawkę i zamyśliła się. To ciekawe, jak jednemu zdarzeniu można nadać zupełnie różne interpretacje. Kłania się poczciwy pan Albert ze swoją teorią. Wszystko jest względne. W rezultacie nic nie jest oczywiste, bo ile osób, Judith Golden's Tarot Deck tyle możliwych interpretacji każdego wydarzenia. Czy w takim razie można ufać swoim wrażeniom i przekonaniom? Przecież one też się zmieniają, choćby pod wpływem upływającego czasu i gromadzonych doświadczeń. Może dobrym wyjściem byłby brak jednoznacznego i autorytarnego oceniania swoich odczuć i przeświadczeń? Przekonanie o własnej nieomylności jest w końcu takie aroganckie. W każdym razie, na pewno lepiej nie przywiązywać się do tego, co nam się wydaje, że wiemy. Wtedy łatwiej będzie dostrzec swój ewentualny błąd w rozumieniu, czy postrzeganiu czegoś lub kogoś. No tak, wiem, że nic nie wiem, oto uniwersalne rozwiązanie problemu niepewności wynikającej ze względności wszystkiego. Jednym słowem, więcej pokory, drodzy państwo. Przyjmijcie do wiadomości, że możecie się mylić i w razie czego nie bójcie się do tego przyznać. W przeciwnym razie, opierając się i upierając, można zabrnąć w ślepy…

 

Dzwonek u drzwi przerwał jej rozważania. Monika otrząsnęła się z poczucia wzniosłej mądrości, które zdradziecko, a niepostrzeżenie zaczęło się w niej zalęgać i poszła otworzyć.

 

W drzwiach stała jej siostra, Anka. Jak zwykle, zamiast powitania, przez kilka sekund wpatrywała się w Monikę tym swoim przenikliwym wzrokiem, tak charakterystycznym dla osób o zdolnościach mediumiczno-empatycznych lub, niestety częściej, o zachwianej równowadze psychicznej. Nauczona doświadczeniem, Monika również bez słowa, wpuściła ją do środka i zamknęła drzwi.

 

– Co ty dzisiaj… taka udu-cho-wiona? – Anka, jak zwykle, mówiła powoli, z pewnym trudem artykułując niektóre słowa. – Zaczęłaś… medy-to-wać, czy co?

 

– Nie – odparła Monika po prostu, nie wdając się w żadne wyjaśnienia. Anka i tak nigdy nie słuchała. – Zrobię kawy.

 

Czytaj resztę wpisu »





Astrodrama: Księżyc–Słońce–Ascendent

14 01 2007

W ramach uzupełnienia poprzedniego wpisu wyszperałem na forum psychotronika.pl swój post na podobny temat, trochę go przeredagowałem i uzupełniłem.

 

Zwykle szczegółową interpretację horoskopu zaczyna się od Wielkiego Trio, które tworzą Księżyc, Słońce i ascendent. Każdy z tych elementów jest tak samo ważny, warto więc zastanowić się nad każdym z nich z osobna, ale równie ważne jest dostrzeżenie rodzaju i sposobów ich interakcji.

 

Dramatis Personae

 

Księżyc – pokazuje cechy nieświadomie przejmowane od matki (lub innego opiekuna) w najwcześniejszym okresie życia, kiedy dziecko nie odróżnia jeszcze siebie od matki. Księżyc w horoskopie opisuje więc nasze poczucie bezpieczeństwa i doświadczanie opieki i obdarzanie nią. Pokazuje, co daje nam poczucie bezpieczeństwa i jak radzimy sobie z opiekuńczością.

 

Słońce – pokazuje m.in. nasze wewnętrzne poczucie „ja”, to, kim się czujemy, gdy mówimy „w głębi duszy jestem…”. Swojego Słońca zaczynamy doświadczać, kiedy budzi się nasze świadome poczucie siebie, kiedy zaczynamy myśleć o sobie w kategoriach „ja”, a nie w trzeciej osobie (małe dzieci mówią i myślą w ten sposób o sobie i opisują tak swoje działania, np.: schodząc ze schodów mruczą do siebie: „Basia/Adaś telas schodzi po schodach” – robią tak, bo to właśnie słyszą od innych, a nie mają jeszcze świadomego poczucia własnego „ja” ).

 

Czytaj resztę wpisu »





Socjopatyczna Malkontentka i Baran solarny

11 01 2007

Mam serdecznego przyjaciela – jest Baranem. Wszyscy znajomi mówią, że to niemożliwe. Ale właśnie tak jest. A co to znaczy Baran solarny. Uprzejmie proszę o odpowiedź, bo ja nigdy horoskopów, żadnych, a jak się znalazł fachowiec to zapytam o wszystko. Masz pecha…Socjopatyczna Malkontentka, 10 stycznia 2007, @ 10:18 pm

 

Zaczęło się jako komentarz-odpowiedź na komentarz-pytanie Socjopatycznej Malkontentki, a w rezulatcie powstał nowy wpis. I to ma być pech? Dzięki za socjopatyczny wkład i malkontencką inspirację!

 

Na początek krótka odpowiedź na Twoje pytanie: Baran solarny to tylko precyzyjniejsze określenie potocznej nazwy osoby urodzonej „pod znakiem Barana”.

 

Teraz uściślenie: prawdziwy horoskop nie ma nic wspólnego z tym, co pod tą nazwą znaleźć można w popularnej prasie, np. w Dzienniku… Horoskop to przedstawiony najczęściej w formie koła układ ciał niebieskich i różnych punktów w chwili i miejscu zaistnienia jakiegoś zdarzenia, np. czyichś narodzin (ten rodzaj horoskopu to tzw. radix). Przykład można obejrzeć tutaj: radix Agathy Christie.

 

Horoskop zawiera wiele wzajemnie powiązanych ze sobą elementów, m.in. ciała niebieskie, znaki Zodiaku, tzw. domy astrologiczne, ascendent, descendent, Medium Coeli, Immum Coeli – a wszystko to połączone tzw. aspektami, czyli określonymi odległościami kątowymi. Każdy z nas ma w swoim horoskopie wszystkie te elementy, tyle że inaczej poukladane i inaczej powiązane ze sobą. Czyli można uznać, że zbudowani jesteśmy z tych samych klocków, ale każdy z nas stanowi zupełnie inną i niepowtarzalną konstrukcję. A nawet jeśli są to konstrukcje bardzo do siebie podobne (jak choćby w przypadku niektórych bliźniąt), to każdy ma wolną wolę i może nimi rozporządzać według swej woli. Innymi słowy, horoskop to mapa potencjałów, a to, co każdy z nas z tymi potencjałami zrobi, to już inna sprawa. Każdy ma jakieś możliwości rozwoju, a czy z nich skorzysta i jak, to już kwestia indywidualnego wyboru (oraz sytuacji społeczno-polityczno-historyczno-obyczajowo-ijakiejtamjeszczektochce).

 

Czytaj resztę wpisu »








%d blogerów lubi to: