Nowy Rok Zodiaczków

31 12 2006

Początek roku to doskonały okres na zastanowienie się nad sobą, podsumowanie tego, co było i zaplanowanie swojej przyszłości, przynajmniej na najbliższe dwanaście miesięcy, więc natychmiast po imprezie sylwestrowej, w równym stopniu odurzone refleksyjnym nastrojem co szampanem, Zodiaczki wracają do domu, pełne nadziei, że w nadchodzącym Nowym Roku Opatrzność pozwoli im wreszcie w pełni błysnąć niezliczonymi przymiotami i ukryć ewentualne niedoskonałości, a także wręczy wszelkie możliwe do zdobycia laury. Aby wspomóc niebiosa w tym niełatwym zadaniu, Zodiaczki nie zasypiają gruszek w popiele, lecz ochoczo biorą się do układania ambitnych planów działania, czyli robią postanowienia noworoczne, w których aż roi się od dobrych chęci, którymi jednak, w rezultacie, co roku zostaje wybrukowany całkiem pokaźny kawałek piekła.

BARAN
Tom Arma's Zodiac BabiesBaran dostałby chyba apopleksji, gdyby ktoś zdążył wymyślić, a już nie daj Boże, wykonać jakiekolwiek noworoczne postanowienie przed nim, więc skoro tylko zegar skończy wybijać północ, pośpiesznie kończy swe sylwestrowe balety i pędzi do domu, co sił w nogach, po drodze starając się szybciutko coś wykombinować, żeby móc przystąpić do realizacji natychmiast po przestąpieniu progu swego domu. Na brak pomysłów nigdy nie narzeka, a że bardziej liczy się dla niego działanie niż dumanie, Baran nie traci czasu na zapisywanie tego, co zamierza w Nowym Roku zrobić, lecz niecierpliwie zakasuje rękawy i ochoczo rzuca się do roboty. Szturmem zdobywa własne mieszkanie, bo woli później wstawić nowe drzwi, niż podczas szukania klucza po kieszeniach sylwestrowej kreacji, narazić się na eksplozję kotłującej się w nim energii. Nad systematycznym rozłożeniem działań i kolejnością ich realizacji na przestrzeni całego roku nawet się nie zastanawia, bo wiadomo, że najlepiej wszystkie postanowienia noworoczne wykonać naraz i to w pierwszym tygodniu Nowego Roku, żeby przez pozostałe pięćdziesiąt jeden tygodni móc zajmować się sprawami bieżącymi. Do czwartej nad ranem zrywa tapety w całym mieszkaniu i wywleka na środek pokoju wszystkie graty, szpargały i śmieci zgromadzone w szafach, szafkach, szufladach i na półkach we wszystkich pomieszczeniach, poza swoją sypialnią, bo gdzieś spać musi, a w bałaganie nie zamierza. Następnie błogo zasypia, w poczuciu dobrze spełnionej powinności noworocznej, a nazajutrz, od rana wita resztę rodzinki powracającej z imprezy radosną informacją, że Nowy Rok rozpoczną jak należy od generalnego remontu całego mieszkania, z piwnicą włącznie, a ponieważ on już swoje zrobił, czas by i inni wykazali się jaką taką aktywnością i od drzwi zapędza wszystkich do roboty, zachęcając ich rześkim „Ruszcie się wreszcie!” a siebie mianując, rzecz jasna, kierownikiem robót.

Baran nie planuje, że w Nowym Roku stanie się lepszą osobą, bo też i zmieniać, ani poprawiać siebie nie zamierza, a skoro już bozia stworzyła go ideałem, no to niech ma. Za to solennie obiecuje sobie wziąć się wreszcie za ten ślamazarny i niepozbierany świat dookoła, ze szczególnym uwzględnieniem swej nieznośnie niemrawej rodzinki, przyjmując za punkt honoru porządne rozruszanie wszystkich jej członków, czy tego chcą czy nie, i jest to jedyne postanowienie noworoczne, które Baran konsekwentnie i systematycznie wprowadza w życie co roku przez cały rok.

BYK
Tom Arma's Zodiac BabiesSylwestra Byk spędza najchętniej w domu, bo niby jak ma się zrelaksować na imprezie, gdzie kotłuje się tłum obcych ludzi, na zmianę śmiejących się nie wiadomo z czego albo wrzeszczących sobie wzajemnie coś do ucha, choć decybele o mocy dwustu młotόw pneumatycznych zagłuszają wszystko dokumentnie. Jedyne, co Byka może na takiej imprezie zainteresować, to pełny talerz i kielich i jeśli da się na tę przynętę zwabić, wieczόr spędzi za stołem, racząc się rozmaitymi specjałami i trunkami. Od czasu do czasu skubnie też tego czy owego z talerza sąsiada, szalejącego w tym czasie na parkiecie, albo zajętego wrzeszczeniem czegoś na ucho Bykowi, ktόry tylko łagodnie kiwa głową i udaje, że wie o co chodzi, choć przez błogo dźwiękoszczelne zatyczki nie przedrze się nawet najdrobniejszy szmer. Niezależnie od pory, o jakiej wraca z Sylwestra, Byk kieruje się prosto do swego łόżeczka, bo musi przecież odespać nocne szaleństwa, a że długość sjesty jest wprost proporcjonalna do obfitości posiłku, z mięciutkich piernatόw nie wygonisz go przez najbliższe dwadzieścia cztery godziny.

W Nowym Roku Byk życzy sobie tylko jednego – świętego spokoju, bo tego nigdy za wiele na tym rozszalałym torze wyścigowym, potocznie zwanym życiem. W zasadzie, nie ma nic przeciwko noworocznym zmianom, pod warunkiem, że nikt mu nie będzie mόwił, kiedy i jak ma je wprowadzać, bo komenderować sobą nie pozwoli nikomu, a poganiania nienawidzi bardziej niż wielkanocnego postu. Pośpiech jest fatalnym doradcą, na szczęście jednak Byk doskonale wie, iż co się odwlecze, to nie uciecze, więc do układania postanowień noworocznych zabiera się gdzieś pod koniec maja. Zawczasu przygotowuje sobie warsztat pracy, obok grubego pliku kartek kładąc starannie naostrzony ołόwek, aby pόźniej nie rozpraszać się niepotrzebnie i zasiada w swoim ulubionym fotelu, z kawką lub herbatką w jednej ręce, a z talerzem pełnym szarlotki, serniczka czy innego keksiku w drugiej. Oczywiście zaczyna od skonsumowania wszystkich specjałόw do ostatniego okruszka i kropelki, bo niby jak tu cokolwiek zapisać, mając zajęte obie ręce. W przemiłej atmosferze Byk spędza godzinkę czy dwie, dopόki nie poczuje, że zaczynają mu się kleić oczka, a wtedy natychmiast przenosi się do łόżeczka, żeby zregenerować umysł, ktόrego, jak wiadomo, nic tak nie wyczerpuje jak intensywna praca myślowa. Zadowolony z siebie, zasypia smacznie, a jeśli przyśni mu się jakieś postanowienie noworoczne, odwraca się na drugi bok i w ten sposόb pozbywa się natręta.


Działania

Information

6 responses

2 01 2007
east

nie ma więcej Zodiaczków ?

Lubię

2 01 2007
Ryszard Oślizło

Niestety😦
Co prawda jestem w trakcie pisania książeczki o Zodiaczkach, ale ten tekst się w niej nie znajdzie. Powstał już dawno temu i tak sobie leżał wśród różnych plików, aż postanowiłem włożyć go do tej szuflady. Żeby się całkiem nie zmarnował🙂
Na razie mogę zaproponować Numerki

Lubię

10 01 2007
socjopatyczna malkontentka

eeee… chyba mi wmówili, że jestem baranem – żadnych założeń, żadnej zmiany świata – bo po co? I jak? Kierownik robót? Kto – ja? A odzajączkujcie się ode mnie, niech każdy robi po swojemu, co ja jestem czyjaś matka, żeby doradzać? A poza tym, to ja nic nie wiem…
Chyba jestem farbowanym baranem🙂

Lubię

10 01 2007
Ryszard Oślizło

Droga Malkontentko, nie pozwól nikomu wmówić sobie czegokolwiek, a szczególnie zaciekle broń swojej indywidualności i nie daj się wepchnąć w żadną ciasną szufladkę, ani astrologiczną, ani żadną inną. Niech się wszyscy odzajączkują od Ciebie, żebyś mogła robić (i pisać) po swojemu. A ja sobie poczytam Twojego socjopatycznego bloga🙂

Łączka pełna farbowanych wełniastych zwierzątek wyglądałaby zapewne ciekawie, a na pewno kolorowo, choć nie wiem, czy same zwierzątka byłyby specjalnie zachwycone swoimi wdziankami, natomiast co do Baranów astrologicznych (a właściwie solarnych) wątpliwości nie mam – każdy jest inny, pełen wszelkich barw i odcieni i jako taki zupełnie wyjątkowy i niepowtarzalny. Jak każdy z nas🙂

Lubię

10 01 2007
socjopatyczna malkontentka

chyba się mnie nie da zepchnąć😀 – ja jestem z natury dość Włóczykijowata (wiesz Muminki) i zawsze robię co chcę – ale dziękuję za dobre słowo, bo własnie znalazłam na stronie Dziennika horoskop partnerski dla mnie Barana i dla Wagi, ale się uśmiałam – z pluciem na monitor (bo tam coś było, że usystematyzowany baran zapłaci rachunki i takie tam)
A teraz już serio – mam serdecznego przyjaciela – jest baranem. Wszyscy znajomi mówią, że to niemożliwe. Ale właśnie tak jest. A co to znaczy baran solarny. Uprzejmie proszę o odpowiedź, bo ja nigdy horoskopów, żadnych, a jak się znalazł fachowiec to zapytam o wszystko😀
Masz pecha…

Lubię

11 01 2007
Ryszard Oślizło

Uprzejmie zawiadamia się, że odpowiedź-komentarz, ze względu na jej zadługość, została przemianowana na odpowiedź-post i odpowiednio omottowiona wpisem Socjopatycznej Malkontentki, której niniejszym wspomniany post dedykuję😉

Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




%d bloggers like this: