Majówka sabiańska, czyli nów a Symbole Sabiańskie

30 04 2008

W ujęciu astrologicznym nów (koniunkcja Słońca i Księżyca) stanowi początek nowego cyklu miesięcznego, którego kulminacją jest pełnia, a punktami zwrotnymi/przełomowymi pierwsza i trzecia kwadra. W horoskopie urodzeniowym, dom astrologiczny, w którym ma miejsce nów, wyznacza sferę życia, w której mamy szansę w nadchodzącym cyklu miesięcznym rozpocząć coś nowego.

Byk 16

Na przykład:

nów w 1. domu - zmiany we własnym wyglądzie, sposobie prezentowania się w świecie zewnętrznym, a nawet w poczuciu własnej tożsamości i samoakceptacji;

w 2. domu - początek zmian w sferze finansowej, związanej z posiadaniem, itp., a czasem możemy też przewartościować swoje priorytety, samoocenę, potrzebę kontroli i przywiązanie do tego, co znamy;

w 3. domu - zmiany w sferze związanej z komunikacją, wykształceniem, rodzeństwem, sąsiedztwem, krótkimi podróżami, itp. ale również z naszym postrzeganiem świata, sposobem myślenia, postawami wobec życia;

w 4. domu - zmiany w sferze rodzinnej, mieszkaniowej, ale również związane z tradycją i zakorzenieniem we własnej rodzinie, a nawet kulturze, czasem zmiany mogą dotyczyć podświadomych schematów, którym poddajemy się w życiu, naszego poczucia bezpieczeństwa i przynależności;

w 5. domu - zmiany mogą dotyczyć sposobu wyrażania własnej wyjątkowości, co może wyrażać się poprzez twórczość i/lub własne potomstwo; zmiany mogą dotyczyć też sfery związków intymnych, romansów i wszelkich rozrywek;

w 6. domu – zmiany mogą dotyczyć kwestii zdrowotnych i naszych codziennych nawyków, a także sposobu wypełniania swoich obowiązków w pracy i nie tylko;

Przeczytaj resztę tego wpisu »





Forum sabiańskie czyli ogród spełnionych pragnień

23 03 2008

 

Zapraszam do przeczytania od dawna zapowiadanego artykułu na temat systemu korzystania z Symboli Sabiańskich wg Dane’a Rudhyara. System ten nadaje się doskonale do praktyki dywinacyjnej, ale równie dobrze może być stosowany przy interpretacji ważnych punktów w horoskopach astrologicznych. Zapraszam na FORUM SABIAŃSKIE, gdzie znajdziecie więcej informacji o Symbolach, możecie skorzystać z wyroczni online i - po zarejestrowaniu się - uzyskać pomoc w interpretacji.

 

SYSTEM SABIAŃSKI WG DANE’A RUDHYARA

 

Symbole Sabiańskie nie są przypadkowym zbiorem elementów chaotycznie rozmieszczonych w kole zodiakalnym, ale tworzą pewien system, w którym każdy Symbol ma swoje ściśle określone miejsce i funkcję.KLIKNIJ i wejdź do ogrodu spełnionych pragnień Można badać ten system na wiele różnych sposobów, łącząc określone Symbole z innymi i uzyskując w ten sposób pełniejszy i głębszy obraz ich znaczeń.

 

Dane Rudhyar, ojciec współczesnej astrologii humanistycznej, w swojej książce Astrological Mandala [Mandala astrologiczna; w Polsce książka ta wydana została przez wyd. Jupiter w postaci dwóch skryptów: Mandala symboli oraz Symbole Sabiańskie] zajmuje się właśnie przedstawieniem i wyjaśnieniem struktury systemu Symboli Sabiańskich. Przedstawia pełny system, który składa się z 72 pięcioczęściowych sekwencji, ściśle ze sobą powiązanych. Każda z tych sekwencji składa się z pięciu Symboli, z których każdy pełni w niej określoną funkcję, przy czym również całe te sekwencje połączone są ze sobą nawzajem.

W swojej książce Rudhyar zwraca też uwagę na wykorzystanie systemu Symboli Sabiańskich jako wyroczni, podobnie jak czyni się z kartami Tarota czy chińską księgą przemian I Ching. Takiemu podejściu poświęcona jest właśnie przetłumaczona przeze mnie na język polski książka Lyndy Hill Symbole Sabiańskie: wyrocznia (UWAGA: sprawdź ofertę promocyjną!), jednak Dane Rudhyar zwraca uwagę na korzyści płynące z wykorzystania wyroczni sabiańskiej pojętej nie jako zbiór niezwiązanych ze sobą elementów, ale właśnie jako system wzajemnie uzupełniających się symboli.

Przeczytaj resztę tego wpisu »





Symbole Sabiańskie: wyrocznia XXI wieku

2 09 2007

 

Poniższy artykuł ukazał się w magazynie Czwarty Wymiar (2/2007).

 

Tajemnica Parku Balboa

 

Pewnego dnia 1925 roku w San Diego w Kalifornii na jednej z ławek w Parku Balboa usiadło dwoje ludzi.Park Balboa by Karen McLean Na pozór nie wyróżniali się niczym szczególnym spośród innych spacerowiczów, jednak uważny obserwator zauważyłby, że ich celem nie jest odpoczynek na łonie natury. Mężczyzna tasował 360 kartoników, losował jeden z nich i kładł przed swoją towarzyszką, która po chwili zaczynała mówić coś, co mężczyzna skrzętnie zapisywał na wylosowanym kartoniku. Tę tajemniczą procedurę powtórzyli 90 razy, a po krótkiej przerwie, wrócili do swego zajęcia i podobna sesja odbyła się jeszcze trzy razy, aż zapisane zostały wszystkie kartoniki. Opuścili Park Balboa niezauważeni i choć pozornie nic się nie zmieniło, to właśnie tego dnia współczesna astrologia humanistyczna zyskała jedno ze swych najniezwyklejszych narzędzi wglądu, a świat wzbogacił się o wyrocznię, która odtąd konkurować miała z najsłynniejszymi ze starożytnych technik ezoterycznych i dywinacyjnych: z Tarotem i chińską Księgą Przemian I Ching.

 

Kim była tajemnicza para?

 

Efektem całodziennej pracy były tzw. Symbole Sabiańskie, a zagadkową parę ich odkrywców tworzyli Marc Edmund Jones, znany astrolog amerykański i okultysta oraz Elsie Wheeler, jasnowidząca, której dar „widzenia” symboli Dane Rudhyar, twórca astrologii humanistycznej, określił jako „rozwinięty w stopniu wręcz spektakularnym”. Celem Jonesa było odkrycie zbioru symboli trzystu sześćdziesięciu stopni koła zodiakalnego bardziej dopasowanego do współczesnych realiów i mniej fatalistycznego niż dotychczas znane systemy symboli Sephariala czy Charubela. Aby nie sugerować się tradycyjną symboliką ani kolejnością poszczególnych znaków zodiaku i ich stopni, Jones przygotował 360 kart, zawierających jedynie oznaczenia znaku i stopnia, a następnie tasował je i losował za każdym razem jedną tak, że ani on sam, ani jego towarzyszka nie widzieli znajdujących się na nich oznaczeń. Elsie Wheeler, dzięki swoim zdolnościom, miała opisać scenę, jaka pojawiała się w jej umyśle, a Jones zapisywał ją na odwrocie wylosowanej wcześniej karty.

 

Przeczytaj resztę tego wpisu »





Symbole Sabiańskie - artykuł i wyrocznia online

21 01 2007

 

ARTYKUŁ W CZWARTYM WYMIARZE

 

W magazynie Czwarty Wymiar (2/2007) ukazał się mój artykuł o Symbolach Sabiańskich: „Symbole Sabiańskie – wyrocznia XXI wieku” (str. 54-57). Lutowy numer jest dostępny już od 19 stycznia. Czwarty Wymiar 2/2007W artykule znajdziecie informacje o powstaniu Symboli i ich znaczeniu w astrologii, ale przede wszystkim o ich zastosowaniu jako samodzielnej wyroczni, z powodzeniem konkurującej z tak znanymi i uznanymi systemami jak Tarot, Chińska Księga I Ching czy Runy. Jednak w przeciwieństwie do nich, Symbole Sabiańskie przemawiają do nas językiem współczesnym, a dzięki temu są dla nas bardziej zrozumiałe. Co więcej, odpowiedzi na pytania, udzielane przez tę wyrocznię są często uderzająco wręcz dosłowne. Zapraszam do przeczytania artykułu!

 

KSIĄŻKA LYNDY HILL
“SYMBOLE SABIAŃSKIE: WYROCZNIA”

 

Zachęcam też do zainwestowania w książkę Lyndy Hill „Symbole Sabiańskie: wyrocznia”. Autorka zawarła w niej szczegółowe i wnikliwe interpretacje wszystkich 360 Symboli, z których każdą podzieliła na 5 części. Interpretacja każdego Symbolu zaczyna się od Komentarza, w którym omówiony jest sam „obraz słowny” Symbolu, zawarte w nim odniesienia do przedstawionych w nim sytuacji, wierzeń i mitów, dzięki czemu dowiadujemy się, co ukazuje dany Symbol. Druga część interpretacji to Wyrocznia, zawierająca przesłanie, które stanowi odpowiedź na zadane przez nas pytanie.

 

Przeczytaj resztę tego wpisu »





Astrodrama: Księżyc–Słońce–Ascendent

14 01 2007

W ramach uzupełnienia poprzedniego wpisu wyszperałem na forum psychotronika.pl swój post na podobny temat, trochę go przeredagowałem i uzupełniłem.

 

Zwykle szczegółową interpretację horoskopu zaczyna się od Wielkiego Trio, które tworzą Księżyc, Słońce i ascendent. Każdy z tych elementów jest tak samo ważny, warto więc zastanowić się nad każdym z nich z osobna, ale równie ważne jest dostrzeżenie rodzaju i sposobów ich interakcji.

 

Dramatis Personae

 

Księżyc - pokazuje cechy nieświadomie przejmowane od matki (lub innego opiekuna) w najwcześniejszym okresie życia, kiedy dziecko nie odróżnia jeszcze siebie od matki. Księżyc w horoskopie opisuje więc nasze poczucie bezpieczeństwa i doświadczanie opieki i obdarzanie nią. Pokazuje, co daje nam poczucie bezpieczeństwa i jak radzimy sobie z opiekuńczością.

 

Słońce - pokazuje m.in. nasze wewnętrzne poczucie „ja”, to, kim się czujemy, gdy mówimy „w głębi duszy jestem…”. Swojego Słońca zaczynamy doświadczać, kiedy budzi się nasze świadome poczucie siebie, kiedy zaczynamy myśleć o sobie w kategoriach „ja”, a nie w trzeciej osobie (małe dzieci mówią i myślą w ten sposób o sobie i opisują tak swoje działania, np.: schodząc ze schodów mruczą do siebie: „Basia/Adaś telas schodzi po schodach” - robią tak, bo to właśnie słyszą od innych, a nie mają jeszcze świadomego poczucia własnego „ja” ).

 

Przeczytaj resztę tego wpisu »





Socjopatyczna Malkontentka i Baran solarny

11 01 2007
Mam serdecznego przyjaciela - jest Baranem. Wszyscy znajomi mówią, że to niemożliwe. Ale właśnie tak jest. A co to znaczy Baran solarny. Uprzejmie proszę o odpowiedź, bo ja nigdy horoskopów, żadnych, a jak się znalazł fachowiec to zapytam o wszystko. Masz pecha…Socjopatyczna Malkontentka, 10 stycznia 2007, @ 10:18 pm

 

Zaczęło się jako komentarz-odpowiedź na komentarz-pytanie Socjopatycznej Malkontentki, a w rezulatcie powstał nowy wpis. I to ma być pech? Dzięki za socjopatyczny wkład i malkontencką inspirację!

 

Na początek krótka odpowiedź na Twoje pytanie: Baran solarny to tylko precyzyjniejsze określenie potocznej nazwy osoby urodzonej „pod znakiem Barana”.

 

Teraz uściślenie: prawdziwy horoskop nie ma nic wspólnego z tym, co pod tą nazwą znaleźć można w popularnej prasie, np. w Dzienniku… Horoskop to przedstawiony najczęściej w formie koła układ ciał niebieskich i różnych punktów w chwili i miejscu zaistnienia jakiegoś zdarzenia, np. czyichś narodzin (ten rodzaj horoskopu to tzw. radix). Przykład można obejrzeć tutaj: radix Agathy Christie.

 

Horoskop zawiera wiele wzajemnie powiązanych ze sobą elementów, m.in. ciała niebieskie, znaki Zodiaku, tzw. domy astrologiczne, ascendent, descendent, Medium Coeli, Immum Coeli - a wszystko to połączone tzw. aspektami, czyli określonymi odległościami kątowymi. Każdy z nas ma w swoim horoskopie wszystkie te elementy, tyle że inaczej poukladane i inaczej powiązane ze sobą. Czyli można uznać, że zbudowani jesteśmy z tych samych klocków, ale każdy z nas stanowi zupełnie inną i niepowtarzalną konstrukcję. A nawet jeśli są to konstrukcje bardzo do siebie podobne (jak choćby w przypadku niektórych bliźniąt), to każdy ma wolną wolę i może nimi rozporządzać według swej woli. Innymi słowy, horoskop to mapa potencjałów, a to, co każdy z nas z tymi potencjałami zrobi, to już inna sprawa. Każdy ma jakieś możliwości rozwoju, a czy z nich skorzysta i jak, to już kwestia indywidualnego wyboru (oraz sytuacji społeczno-polityczno-historyczno-obyczajowo-ijakiejtamjeszczektochce).

 

Przeczytaj resztę tego wpisu »





Christie for Christmas - part 1

23 12 2006

Agatha Christie kojarzy się wszystkim głównie z licznymi i niezwykle popularnymi kryminałami, które napisała. I słusznie, bo to one uczyniły ją sławną. Ale jej twórczość – choć tak istotna – to tylko część tajemnicy jej sukcesu i efekt tego, jaką była osobą. Tworzymy, wykorzystując materiał, z którego sami się składamy: naszą osobowość, myśli, uczucia, obserwacje, odkrycia. Christie była osobą bardzo ciekawą. Skłonność do autoanalizy i zdolność obserwacji otaczającego ją świata oraz umiejętność „wyłuskiwania” z życia określonych typów osobowości i dostrzegania kierujących ludźmi motywów, często głęboko skrywanych, uczyniły z niej znakomitego psychologa.

Agatha Mary Clarissa Miller ChristieZ jednej strony, treść jej książek przesiąknięta jest – poza misternymi intrygami i frapującymi zagadkami – niezwykle trafnymi, a często zaskakującymi, obserwacjami psychologicznymi oraz szczegółami i szczególikami społeczno-obyczajowymi, które tworzą w jej książkach zupełnie niepowtarzalną atmosferę Anglii (i nie tylko) na przestrzeni niemal całego dwudziestego wieku. Z drugiej strony naturalny dialog, tak charakterystyczna dla niej forma przekazu, pozwalał na wyrażanie całej gamy uczuć, motywów i wszelkich treści w sposób bezpośredni i bez odgrywania roli wszechwiedzącego autora, tłumaczącego czytelnikowi, dlaczego bohater postępuje tak, a nie inaczej.

Spójność psychologiczna postaci w jej książkach sprawia, że nabierają one wiarygodności, mimo, że często nakreślone są tylko jakby od niechcenia, raczej naszkicowane, niż namalowane pełną paletą barw. Tych „kilka kresek” wystarczy jej, by stworzyć wizerunek osobowości stanowiącej spójną i wyrazistą całość, będącą jednocześnie określonym typem, którego manifestacje i wariacje możemy dostrzegać następnie w rzeczywistości, w otaczających nas ludziach. Pod pewnym względem, bohaterowie Agathy Christie mają w sobie coś archetypowego.

Sama Agatha była osobą skrytą, wolała pracować i żyć poza światłem jupiterów, rzadko i niechętnie odsłaniając szczegóły swego życia prywatnego. Zdawała sobie sprawę z tego, że nie jest w stanie zapobiec ani zabronić pisania o niej i o jej życiu, więc żeby przynajmniej częściowo uniknąć wypisywania bzdur na swój temat, napisała autobiografię – zdecydowanie najwspanialsze dzieło swego życia. W niej zawarła cząstkę prawdziwej siebie, zgodnie z tym, co napisała w przedmowie: Nigdy nie poznamy całego człowieka, jakkolwiek niekiedy w okamgnieniu poznajemy prawdziwego człowieka.

Przeczytaj resztę tego wpisu »





Wężownik, precesja i inne młoty na astrologię

5 12 2006

Był sobie pewien polski naukowiec, który postanowił kiedyś obalić tezy astrologii – kiedy jeszcze nie miał o niej bladego pojęcia. Ale jako prawdziwy naukowiec nie rzucił się z motyką na Słońce – żeby coś skrytykować, trzeba wiedzieć, co się krytykuje. Zaczął więc studiować astrologię, kreślić horoskopy itd. Wiecie o kim mowa? To dr Leszek Weres, obecnie uważany przez wielu za wybitnego astrologa polskiego, znany i uznany również w świecie…

astrochart

Podobne zapędy do krytykowania, wyśmiewania i ostatecznego obalenia astrologii opanowują dość często jej zagorzałych przeciwników, samozwańczych obrońców zdrowego rozsądku bądź dowolnie pojętej, ale zawsze jedynie słusznej, wiary. Niestety, zew inkwizytorski rzadko idzie w parze z wiedzą lub chęcią poznania, jak w powyższym przypadku. Najczęściej zapałowi z jakim katują wstrętną nierządnicę babilońską ustępuje jedynie ich zdumiewająco beztroska nieznajomość bezlitośnie katowanej ofiary. Coś tam kiedyś usłyszeli, coś gdzieś wyczytali, coś też sami wymyślili, a potem sklecili to i owo, pi razy drzwi, piąte przez dziesiątą wodę po kisielu i już są wytrawnymi znawcami i zbawcami, którzy zauważą, wskażą, udowodnią wszystkim, wszem i wobec, po raz pierwszy, ale raz na zawsze i na wieki wieków, amen.

Jest kilka dyżurnych tematów podejmowanych ochoczo przez coraz to nowych pionierów myślenia zdroworozsądkowego, przekonanych, że dotąd nikt nigdy żadnego z tychże tematów nie podjął ani nawet nie zauważył. Na tapecie pojawiają się więc na zmianę Afera Wężownika, Precesjagate, Sprawa Bliźniacza i inne niezawodne młoty na astrologię.

Przeczytaj resztę tego wpisu »





Uran, kryzys i świadomość

18 11 2006

W „Astrologicznym przewodniku ku samoświadomości” Donna Cunningham napisała, że fizyczne cechy oraz dzieje danej planety odzwierciedlają przypisywane im znaczenie astrologiczne. To spostrzeżenie sprawiło, że odtąd wszelkie informacje, jakie docierają do mnie na tematy astronomiczne, niemal automatycznie odnoszę do astrologii. Rezultaty są bardzo inspirujące. Przykładem niech będzie Uran, władca Wodnika. Jest to planeta oznaczająca w astrologii pierwiastek odmienności i indywidualizmu, połączonego z buntem przeciwko normom, w których człowiekowi przyszło żyć. Jak pisze Cunningham:

Być może ludzie uraniczni nie zaczynają od buntu, ale od odmienności. Jak ich ustawiony bokiem planetarny władca, tak i ich spojrzenie na życie, idee, pragnienia i zachowanie nie pasują do ustalonego schematu. Kiedy zatem ich nieprzystosowanie wywołuje ucisk i ostracyzm społeczny, zachowanie nabiera tonu buntu i tak też zostaje uwiecznione. Radykalizacja może stanowić po części samoobronę, gdy osoby tego typu występować muszą o swe prawo do odmienności, a częściowo wyraz złości na społeczeństwo, próbujące wymusić na nich dopasowanie się do formy, pozbawionej rysu indywidualności.

Przeczytaj resztę tego wpisu »





Dzieci Ery Wodnika

27 10 2006

Pokolenie Indygo

Jeszcze do niedawna pojęcie „Dzieci Indygo” było w Polsce zupełnie nieznane, choć o tym niezwykłym pokoleniu mówi się na świecie od ponad dwudziestu lat. Właściwie należałoby przestać nazywać Indygo dziećmi, a w każdym razie pamiętać, że dzisiaj wiele z nich to już młodzi ludzie, którzy coraz wyraźniej zaznaczają swoją obecność w życiu społeczeństwa naszej planety. Obdarzeni są duchem buntowniczym i wojowniczym i zgodnie ze swoim temperamentem realizują swój cel – zburzenie starych systemów i struktur społecznych, politycznych, prawnych i edukacyjnych, którym brakuje elastyczności, integralności i prawości. Ludzie Indygo doskonale wyczuwają wszelką nieuczciwość i wiedzą, kiedy są okłamywani lub poddawani manipulacji. Nie chcą i nie potrafią podporządkować się niezdrowym i nieuczciwym sytuacjom w domu, w szkole i w pracy i zrobią wszystko, żeby je zniszczyć.

Przeczytaj resztę tego wpisu »